KOBALT - do nakolankowca mu daleko, pyszczek już nieco przyprószony siwizną, a i psiego konkursu piękności by nie wygrał. Zapewne to przez to jak na razie nikt chętny do adopcji psa nie zatrzymał się przy jego boksie na dłużej. Na szczęście są osoby, które na pierwszym wrażeniu nie poprzestają. W oczach osób, które dobrze Kobalta znają - jest on niesamowicie ufnym, przyjaznym i łagodnym zwierzęciem. Zawsze polecany na pierwszy spacer dla nowych wolontariuszy, ulubieniec wielu. Bo jego po prostu nie da się nie lubić. Wiecznie uśmiechnięty na widok człowieka, z ogonem w ciągłym ruchu - zdaje się zupełnie nie przejmować, że nie urodził się pod szczęśliwą gwiazdą i po prostu bierze życie takim, jakie jest. To kolejny przykład bezgranicznej psiej wierności... Bo to przecież człowiek zgotował mu ten parszywy los. Kobalt to przyjaciel na dobre i na złe, cudowny towarzysz dzieci, cierpliwy, kochany, chętnie poddaje się pieszczotom. Podczas spacerów ciekawy wszystkiego dookoła, lubi wodę i długie wyprawy. Ładnie chodzi na smyczy, dopasowuje się do tempa opiekuna.
Nie możemy pozbyć się myśli, że dla chętnych do przygarnięcia psa, wspaniały charakter Kobalta to za mało, ale... my wierzymy w cuda. I czekamy razem z nim na kogoś, kto pokocha go właśnie takiego - absolutnie wyjątkowego.

Kobalt trafił do schroniska 12.05.2013.

nr karty: 202/2013

Zmieniony (Środa, 11 Październik 2017 07:47)