Zwierzęta nowo dodane na stronę:

Wiadomość
  • EU e-Privacy Directive

    Ta strona używa ciasteczek ( cookies ) do logowania, nawigacji oraz podobnych funkcji. Używając naszej strony, zgadzasz się na zamieszczenie plików ciasteczek na twoim urządzeniu.

    Zobacz dokumenty dyrektywy - e-Privacy

Psy do adopcji

Szczeniaki

Nowo przybyłe

Psy małe

Psy duże

Psie staruszki

Lisa

Psy duże

Lisa po raz pierwszy trafiła do schroniska w sierpniu 2014 roku, jako mniej więcej 3-letni pies. Na adopcję czekała do stycznia 2016 roku. Niestety 03.02.2021 oddano ją z powrotem do schroniska. Dlaczego? Bo przestała być potrzebna firmie, w której przez lata stróżowała, nie odnalazła się w mieszkaniu, u osoby, która chciała dać jej prawdziwy dom, aż w końcu nie mogła liczyć na właściwą opiekę człowieka, na podwórku którego zamieszkała.

 

Lisa to dosyć duża suczka, która ma obecnie blisko 10 lat. Jest szalenie łagodna i przyjazna, żaden z niej stróż! Dobrze czuje się w towarzystwie innych, dużych psów, ale nie przepada za małymi i z całą pewnością nie lubi kotów. Podczas spaceru ładnie chodzi na smyczy i szuka kontaktu z opiekunem. Jest łasa na pieszczoty.

Gorąco wierzymy w to, że pomimo jej gabarytów i niemłodego wieku, znajdzie się osoba, lub rodzina, która da tej cudownej suczce miłość, opiekę i dom.

nr karty: 46/2021

 

 

 

 

 

 

Morti

Psie staruszki

Morti trafił 29.01.2021 z ulicy Zacisze. Z początku nie mieliśmy wątpliwości, że ktoś go odbierze. Zadbany, sympatyczny, łagodny wobec ludzi pies z obróżką. Po kilku dniach otrzymaliśmy telefon, że Mortiego odbiorą opiekunowie. Tak się nie stało. Morti przebywa w schroniskowym kojcu do dziś.

 

Przewidujemy, że nim trafił do schroniska, był typowo domowym psem. Przykro nam patrzeć na psa, który na starość ląduje właśnie tutaj. Stres i chaos miały na niego ogromny wpływ. Z początku Morti był wystraszony, ale spokojny. Po kilku tygodniach zauważyliśmy zmianę w jego zachowaniu. Stał się nerwowy i nadpobudliwy. Jakiekolwiek zabiegi pielęgnacyjne czy weterynaryjne stały się problematyczne. Twierdzimy, że „odcięcie” Mortiego od dotychczasowych bodźców wyciszy i uspokoi tego czworonoga. Pamiętajmy - dom to dom.

 

Morti to starszy psiak, po którym nie widać upływającego czasu. Energiczny, skoczny i zawsze chętny na spacer z wolontariuszami. Na widok smyczy kręci bączki i podskakuje. Uwielbia zabawy z piłeczką. W stosunku do psów bywa wybiórczy. Nie lubi też, gdy inny czworonożny przyjaciel zagląda mu do miski albo kradnie zabawki.

 

Dla Mortiego szukamy osoby wyrozumiałej i ciepłej, która otoczy go troską i miłością, bo wiemy, że na to zasługuje.

nr karty: 43/2021

 

Arkan

Psy duże

15.01.2021r. dostaliśmy pilne wezwanie do owczarka niemieckiego, który leży na mrozie już od jakiegoś czasu przysypany śniegiem. Podjechaliśmy we wskazane miejsce, z którego zabraliśmy przemarzniętego i zagubionego czworonoga.

Z początku łudziliśmy się, że chłopak zgubił drogę do domu i ktoś go szuka. Mijały jednak dni, tygodnie i miesiące, a po Arkana nikt się nie zgłosił. Teraz szukamy mu najlepszego domu pod słońcem.

W pierwszych kontaktach Arkan był wyraźnie nieufny i zdystansowany. Wodził powolnym wzrokiem za każdym przechodniem, warczał i nie dawał się w żaden sposób dotknąć. Do tego dochodziła agresja miskowa. Przez większość czasu leżał przy kracie i obserwował otoczenie.

Jedna z pracownic biura adopcyjnego podjęła się pracy z jegomościem. Wszystko działo się spokojnie, bez pośpiechu by mógł jej zaufać i zrozumieć, że z jej strony nie przydarzy się mu żadna krzywda. Z początku nie obyło się bez warczenia, prób podgryzania oraz nieprzychylnych spojrzeń. Po kilku spotkaniach oraz neutralnych spacerach bez prób dotyku i jakiejkolwiek komunikacji, Arkan postanowił podjąć działania. Najpierw delikatne spojrzenia, wąchanie ubrań, później cofanie się do przewodnika w trakcie spaceru i śmielsze podskoki. Odpuścił sobie pomrukiwanie przy dotyku, pokazywanie ząbków przy zakładaniu obroży i rzucanie się do miski z jedzeniem. Z każdym dniem relacja stawała się coraz silniejsza i piękniejsza, czego efekty można zobaczyć teraz.

Arkan to młody, ok. 3letni, mix owczarka niemieckiego. Choć niektórych odstrasza gabarytami (chłopak waży ok. 40kg) i szczekaniem w kojcu, to jest to pies bardzo wrażliwy i delikatny. Arkan w sytuacjach stresowych potrafi złapać za rękę, pisnąć lub spanikować. Do tej pory nie lubi być dotykany przez obce osoby. Mimo to, nie jest to w żadnym stopniu agresja. Ten czworonożny przyjaciel potrzebuje kogoś, kto będzie jego przewodnikiem w tych łatwych i trudniejszych sytuacjach. Trzeba mu udowodnić, że życie nie jest wcale takie straszne i nie musi się niczego bać. Jego nieufność wywodzi się tylko i wyłącznie z braku pewności siebie.

Arkan to bardzo wesoły i skory do pracy pies. Uwielbia kontakt z bliskimi mu osobami. Wszystko mogliśmy zaobserwować podczas jego interakcji z naszą pracownicą. Podczas spacerów, czy wybiegu, ciągle pozostaje w kontakcie. Moglibyśmy powiedzieć, że „wchodzi na głowę” (kładzie się przy nogach do góry brzuchem, przewraca, siada przy nodze, opiera się patrząc w oczy, liże po rękach, przytula całym cielskiem i rozdaje buziaczki). Arkan to również bardzo pilny uczyń, który szybko się uczy - ładnie chodzi na smyczy, pięknie reaguje na przywołanie, siada, podaje łapę i kładzie się. Zachowuje również czystość w pomieszczeniach. Zabiegi weterynaryjne znosi wzorowo. Nie wykazuje już agresji miskowej. Potrafi pięknie usiąść i czekać grzecznie na posiłek.

Arkan to uroczy dzieciak, który całym sobą pokazuje, jak kocha życie i jak bardzo jest wdzięczny. Czerpnie ogromną radość z zabaw w wodzie. Toleruje obecność innych psów (suczek i samców). Na koty również nie zwraca większej uwagi.

Arkana nie polecamy dla osób niedoświadczonych z małymi dzieci ze względu na brak delikatności i nieumiejętność kontrolowania emocji. Przyszły opiekun musi ustalić zasady, by Arkan czuł się bezpiecznie i pewnie we własnej skórze. Chłopak ma ogromny potencjał i nie chcemy, by jego wychowanie poszło w złą stronę.

*Zdjęcia zostały zrobione w styczniu 2021 i lipcu 2022.

nr karty: 25/2021

 

Pogo

Psy duże

Pogo został oddany do schroniska 15.01.2021.

 

Pogo przez 8 lat miał dach nad głową i kochającego opiekuna. Można by pomyśleć, że opiekun ten, który troszczył się o swojego przyjaciela tyle lat, nie pozwoli, by wylądował on w zupełnie obcym i kompletnie niezrozumiałym dla niego miejscu. Oczywiście, nic bardziej mylnego, ponieważ wystarczyła alergia nowego domownika, by Pogo trafił za kraty, jak gdyby całe te 8 lat wierności i przyjaźni, nigdy nie istniały.

Pogo w pierwszych dniach był trochę nieobecny, zupełnie jakby nie chciał uwierzyć, w jak fatalnym położeniu nagle się znalazł. Nie cieszył się na nasz widok, ale i nie próbował odstraszyć nas złowrogim warczeniem. Byliśmy mu zwyczajnie obojętni. Po kilku tygodniach, czyli po stosunkowo krótkim czasie, Pogo zaczął doceniać te krótkie chwile spędzone z pracownikami i wolontariuszami. Pokornie zaakceptował swój los, a od swoich czworonożnych kumpli podłapał schemat dnia, tzn. gdy człowiek pojawia się na horyzoncie, próbuje zwrócić na siebie uwagę, a przez resztę czasu, jak każdy schroniskowy psiak, czeka. Schronisko, kraty, hałas, chaos, zabieganie o uwagę... tymi czynnikami, schroniskowe psiaki potrafią "przesiąknąć" i zmieniają swoje zachowanie, które można określić jednym słowem - rezygnacja. Wtedy jedynym lekarstwem jest znalezienie domu, i to prędko.

Pogo na szczęście nie zdążył przesiąknąć schroniskiem. Nieustannie próbuje zabiegać o uwagę, a my chcemy wierzyć, że w końcu mu się uda. Pogo ładnie chodzi na smyczy, lubi towarzystwo innych psów i suczek, jednak sporadycznie próbuje niektóre psy dominować (nie robiąc przy tym krzywdy). Całe życie mieszkał w mieszkaniu, zatem wiemy, że pozostawiony sam - nie niszczy, nie załatwia się i nie wyje. Pogo jest dużym psiakiem, prawie 50 - kilogramowym, więc oczywiście poszukujemy dla niego domu z ogrodem lub mieszkania na parterze/z windą. Psiak nie jest pierwszej młodości, a biorąc jeszcze pod uwagę gabaryty, problemy ze stawami mają prawo doskwierać.

nr karty: 21/2021

 

 

Tina

Psy duże

Tina została oddana do schroniska razem ze swoimi szczeniakami 05.01.2021.

Tina to średniej wielkości suczka w wieku 5 lat. Jest ufnym, wesołym i bardzo przyjaznym w stosunku do ludzi zwierzęciem. Tina ma mnóstwo energii i rodzina adopcyjna suczki będzie musiała zapewnić jej dużo ruchu i innych aktywności. Tina prawdopodobnie nigdy nie mieszkała w mieszkaniu i będzie musiała nauczyć się pozostawania w domu sama.

nr karty: 5/2021

 

Dżeki

Psie staruszki

Dżeki został oddany do schroniska 09.12.2020, ponieważ jego opiekunka musiała zmienić miejsce zamieszkanie i nie mogła zabrać psiaka ze sobą.

Dżeki to nieduży psiak, który ma 10 lat. Wiemy, że dotąd mieszkał w mieszkaniu z dwoma innymi psami, z którymi dobrze się dogadywał. Na razie, w schronisku, Dżeki jest wystraszony i trochę nieufny w stosunku do ludzi.

nr karty: 337/2020

 

Fudżi

Psy duże

Fudżi trafił do schroniska 24.07.2020 z ulicy Wapiennej.

Fudżi to duży pies, który jest łagodny i przyjazny w stosunku do ludzi.

nr karty: 204/2020

 

Barni

Psy małe

Barni trafił do schroniska 03.04.2020 z miejscowości Tropy Elbląskie.

Barni to nieduży psiak, który, gdy znalazł się w schronisku, miał niespełna 1 rok. Tak opisuje go wolontariuszka Alicja:

"Ten uroczy psiak jest pełen energii i wraz ze swoją koleżanką w boksie (Fifi) uwielbia wychodzić na długie spacery. Na mijane psy nie reaguje pozytywnie. Jeśli chodzi o podejście Barniego do innych mieszkańców schroniska, to zdecydowanie nie łatwo znaleźć mu kompana z boksu z powodu jego agresji miskowej.

Barni uwielbia, gdy ktoś poświęca mu uwagę i spędza z nim choć chwilę wolnego czasu. Jest amatorem zabawek każdego rodzaju, przy zabawie z wolontariuszami nigdy nie wykazał agresji."

nr karty: 8/EL/2020

 

Amor

Psy duże

Amor trafił do schroniska 17.01.2020. Psiak szedł sobie ulicą Królewiecką z Dąbrowy w kierunku Fromborskiej.

Tak we wrześniu 2020 opisała go wolontariuszka Justyna:

Amor to dorosły, duży pies, który, gdy trafił do schroniska, był trochę przestraszony. Jednak bardzo szybko przyzwyczaił się do nowego miejsca i zaczął pokazywać swoją prawdziwą twarz. W stosunku do nowo poznanych osób zachowuje się dominująco - skacze i próbuje pokazać, że to on chce rządzić. Trzeba mu pokazać, że to człowiek jest przywódcą, a nie on, i wtedy Amor całkowicie się zmienia. Jak już kogoś pozna, to jest super przyjacielem. Podczas podchodzenia do boksu bardzo się cieszy, merda ogonem i biega pełen radości. Bardzo lubi długie spacery. Na początku na smyczy dosyć mocno ciągnie, lecz poza terenem schroniska uspokaja się. Jest to bardzo ciekawski pies o silnym charakterze. Na spacerze wszystko musi obwąchać. W drodze powrotnej bardzo często domaga się pieszczot, podchodzi i łbem trąca rękę, aby choć chwilę go pomiziać. Amor zazwyczaj zachowuje się spokojne w stosunku do suczek swojej wielkości. Nigdy pierwszy nie rozpoczyna bójki. Na spacerach reaguje na przechodzące obok psy z zaciekawieniem. Spogląda na nie i merda ogonem uniesionym do góry.

Ten pies potrzebuję doświadczonych opiekunów, którzy uświadomią go w tym, że to człowiek jest przywódcą stada.

nr karty: 17/2020

 

Junior

Psy duże

Junior trafił do schroniska 12.12.2019 z miejscowości Przezmark.

Junior to dorosły pies średniej wielkości. Jest silnym i pełnym energii zwierzęciem. Tak opisuje go schroniskowa wolontariuszka Grażyna:

"Junior to pies w typie owczarka niemieckiego, który prawdopodobnie miał ograniczony kontakt z człowiekiem, zanim znalazł się w schronisku. Jednak nie wygląda na to, by miał jakieś złe skojarzenia z ludźmi. Gdy mnie widzi, gdy przechodzę obok jego boksu, cieszy się strasznie. Gdy wchodzę do niego, skacze z radości, po czym staje przy bramce, bym mogła go zapiąć. Na spacerze jego uwagę w większości zajmują zapachy (ale jest to spowodowane małą ilością spacerów). Ładnie chodzi na smyczy, mega szybko się uczy, ale nie jest to pies w typie przytulanki i nie jest psem dla każdego. Ale każdy, kto zna charakterystykę rasy owczarkowej, poradzi sobie z nim. Ponieważ próba połączenia Juniora z innym psem (suką) zakończyła się fiaskiem - żadna ze stron nie zapałała sympatia do drugiej, Junior na razie mieszka w boksie sam. Na spacerach, podczas mijania innych psów, zwyczajnie nie reaguje na nie. No chyba że ten inny pies zacznie szczekać, ale nigdy mi się nie zdarzyło, by szczeknął na innego psa. Nawet, gdy ten drugi szczeka. Mimo wszystko myślę, że w domu powinien być sam. Nie powinien trafić do domu z dziećmi. Nie znamy jego stosunku do kotów. Junior w schronisku wykazuje agresję miskową, ale nie wykazuje agresji w stosunku do ludzi i potrafi zasygnalizować, gdy coś mu się nie podoba (jednak zdarza się to rzadko). Dla mnie to jest pozytywny psiak, który potrzebuje trochę pracy, konsekwencji i wyznaczonych granic."

nr karty: 37/EL/2019

 
PayPal:
1% dla zwierząt
Dla obsługi witryny