Zwierzęta nowo dodane na stronę:

Wiadomość
  • EU e-Privacy Directive

    Ta strona używa ciasteczek ( cookies ) do logowania, nawigacji oraz podobnych funkcji. Używając naszej strony, zgadzasz się na zamieszczenie plików ciasteczek na twoim urządzeniu.

    Zobacz dokumenty dyrektywy - e-Privacy

Psy do adopcji

Szczeniaki

Nowo przybyłe

Psy małe

Psy duże

Psie staruszki

Kostek

Psy duże

Kostek trafił do schroniska 15.08.2021 z Kazimierzowa.

Kostek to średniej wielkości pies, który ma około 1-2 lata. Jest  łagodny i przyjazny w stosunku do ludzi.

nr karty: 12/EL/2021

 

Tobi (Student)

Psy duże

Tobi po raz pierwszy trafił do schroniska w styczniu 2020 roku jako mniej więcej 2-miesięczny szczeniak - był zaniedbany i przerażony. Miesiąc później został adoptowany. Niestety kilka miesięcy po adopcji, adopcyjni opiekunowie Tobiego zgłosili nam, że nie radzą sobie z psem, myśleli nawet o tym, by oddać go do schroniska. Postanowili jednak zaczekać i przekonać się, czy kastracja wpłynie pozytywnie na Tobiego. Po pewnym czasie  poinformowali nas, że jednak nie są w stanie sprawować nad nim dalszej opieki. Znaleźli dla Tobiego nowych opiekunów. Początkowo nowy opiekun Tobiego mówił, że jego relacje z psem układają się bardzo dobrze, niestety jednak 07.08.2021 Tobi wrócił do schroniska - drugi opiekun Tobiego również doszedł do wniosku, że nie jest w stanie zapanować nad dominującym charakterem zwierzęcia.

Tobi to obecnie blisko 2-letni pies. Wiemy, że jako szczeniak, jeszcze zanim znalazł się w schronisku, nie miał łatwego życia. Po adopcji zaś najpierw zamieszkał w mieszkaniu, później w domu z ogrodem, najwyraźniej pod opieką osób, które nie miały doświadczenia w wychowywaniu psa trudnego, o dominującym charakterze. Biorąc pod uwagę fakt, że Tobi jest jeszcze młodym psem, wierzymy, że jeśli tylko człowiek pokieruje nim odpowiednio, Tobi odwdzięczy się posłuszeństwem i oddaniem.

nr karty: 234/2021

 

Max II

Psy małe

05.07.2021 świat Maksia runął... Jego opiekunka z uwagi na swój stan zdrowia, nie mogła dłużej opiekować się swoim przyjacielem. Wprost z mieszkania i domowych pieleszy, Maks trafił za schroniskowe kraty... Jak mu wytłumaczyć, że pani już po niego nie wróci...?


Maks początkowo był przerażony schroniskową rzeczywistością. Nie szczekał, nie zwracał na siebie uwagi. Nie był wylewny w stosunku do pracowników, czy wolontariuszy. Nie mając jednak innego wyjścia, z czasem przyzwyczaił się do nowego otoczenia i schroniskowego zgiełku...

Max to mały pisak, który ma 11 lat. Wedle słów jego dotychczasowej opiekunki, jest łagodnym i przyjaznym w stosunku do ludzi zwierzęciem, które nigdy nie przejawiało agresji.  Jedyną jego wadą, o której pani wspomniała, było to, że, gdy zostawał sam w domu, szczekał.

nr karty: 205/2021

 

Arion

Psy duże

Arion trafił do schroniska 31.05.2021 z ulicy Siedleckiej.

Arion to łagodny i przyjazny mieszaniec owczarka niemieckiego, który ma prawdopodobnie powyżej 5 lat. W pierwszym kontakcie z człowiekiem jest trochę lękliwym, ale łatwo zdobyć jego zaufanie.

nr karty: 168/2021

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ragnar

Psy duże

Ragnar trafił do schroniska 31.05.2021 z ulicy Łączności. Tak w lipcu 2021 opisała go wolontariuszka Martyna:

 

Ragnar od razu skradł serce pracowników i wolontariuszy. Kochany i spokojny, starszy psiak od razu odnalazł się w towarzystwie schroniskowych podopiecznych.

Po pewnym czasie Ragnar pokazał nam swoją magiczną sztuczkę - ucieczkę z każdego boksu. Nie ważne, czy boks miał zadaszenie, czy nie. Jak nie górą, to budą… Nie ma dla niego boksu, którego by nie rozpracował.

Chcemy być na niego źli, jednak powód jego ucieczek łamie nam serca. Ragnar ucieka do człowieka. Podbiega zadowolony i wtula się w ramiona każdej napotkanej osoby. Każda sekunda interakcji z nami jest dla niego na wagę złota.

Niestety jego ucieczki nie są bezpieczne, za każdym razem boimy się, że może sobie zrobić krzywdę. Dlatego chcemy, aby szybko znalazł dom!

Ragnar to pies ideał! Na spacerach chodzi blisko człowieka, co jakiś czas podchodząc po porcję głaskania. Spuszczony luzem na wybiegu nie odstępuje nas na krok. To urocze, jak ten nasz duży pieszczoch pilnuje człowieka, jakby dla niego był największym skarbem świata.

Gdzie woda tam i on! Kładzie się w rzeczce niczym król na włościach i obserwuje, co się wokół niego dzieje. Nie ma w nim grama agresji, wszystko robi nad wyraz delikatnie. Widzimy go w mieszkaniu leżącego na kanapie, wtulonego w swojego opiekuna. Bo wierzymy, że gdy Ragnar znajdzie miłość i bezpieczny kąt, to nie w głowie mu będą ucieczki.

 

nr karty: 167/2021

 

Belami

Psy duże

Belami trafił do schroniska 22.05.2021 wraz ze swoimi siostrami. Cała trójka, mimo że nieśmiała i wycofana od początku lgnęła do ludzi.

Minął ponad rok odkąd Belami znalazł się u nas. Przez ten czas jego rodzeństwo zdążyło znaleźć już kochające domy, jednak telefon w jego sprawie dalej milczy...

Belami jest czułym i radosnym psem. Po wejściu do jego boksu merda ogonkiem oraz niezbyt delikatnie skacze na opiekuna chcąc być jak najbliżej człowieka. Lubi spokojne spacery, na których ładnie chodzi na smyczy, nie wyrywa się oraz nie reaguje negatywnie na mijane czworonogi. Jego największą miłością są ludzie- podczas gdy jego koledzy z boksu ganiają się i bawią na psim wybiegu, on nie opuszcza naszego boku domagając się pieszczot.

Obecnie w schroniskowym boksie przebywa z psem i suczką, jednak trzeba zaznaczyć, że przed zamieszkaniem z innym czworonogiem musiałby zostać przeprowadzony spacer zapoznawczy.

Belami to jeszcze młody (około 2-letni) pies, który ceni bliskość ludzi ponad wszystko. Jesteśmy pewni, że przy odpowiednim, świadomym i wyrozumiałym opiekunie Belami stanie się prawdziwym skarbem rodziny.

nr karty: 157/2021

 

Czarli

Psy duże

Czarli po raz pierwszy trafił do schroniska w marcu 2018. W listopadzie 2018 został adoptowany, niestety w listopadzie 2020 znowu znalazł się w schronisku. Oddano go, ponieważ, jak nam tłumaczono, w ciągu tych dwóch lat Czarli w niektórych sytuacjach (np. dotykania w okolicy zadu), wykazywał zachowania agresywne i kilkakrotnie ugryzł członków rodziny.

W kwietniu 2021 Czarli znowu opuścił schronisko, ale i tym razem do niego wrócił - oddano go, ponieważ znowu przejawiał zachowania agresywne.

W schronisku Czarli zachowuje się grzecznie i spokojnie, nie przejawia żadnej agresji. Jednak za sprawą tych nieudanych adopcji, wiemy, że Czarli wymaga doświadczonego i konsekwentnego opiekuna, który będzie potrafił  nauczyć go życia u boku człowieka.

nr karty: 156/2021

 

Florian

Psie staruszki

Florian trafił do schroniska 18.03.2021 z ulicy Sowiej.

Florian to mały staruszek, który cierpi na padaczkę, ale mimo to czerpie mnóstwo radości ze spacerów.

nr karty: 108/2021

 

Tchórz

Psy duże

Tchórz trafił do schroniska 21.02.2021 z ulicy Mazurskiej.

Tchórz trafił do schroniska 21.02.2021 z ulicy Mazurskiej. Ma około 8 lat. Psiak był bardzo przestraszony i kilkanaście dni zajęło mu, by zaaklimatyzować się w schronisku. Jak można jednym słowem opisać tego psa? To proste, wystarczy tylko wypowiedzieć jego imię - Tchórz. Na początku był bardzo przerażony schroniskiem... Gdy tylko ktoś zbliżał się do boksu, to chował się do budy, nie dawał sobie założyć smyczy, uciekał, a czasem nawet kłapał zębami. Jednak jest to już przeszłość - od czasu trafienia do schroniska Tchórz bardzo się zmienił. Aktualnie jest w boksie z psem i suczką, z którymi się uwielbia. Jest to typowo stadny pies. Uwielbia bawić się ze swoim kumplem Wigorem, nie ma dnia, aby ktoś ich nie przyłapał na zapasach, czy szaleństwach po boksie. Tchórz dogaduje się z każdym psem, a na koty w ogóle nie zwraca uwagi. Gdy wchodzi się do jego boksu, zaczyna biegać, bo wie, że zaraz pójdzie na spacer. Zapięcie go chwilę trwa, trzeba kucnąć i czekać, aż Tchórz się uspokoi i pozwoli do siebie podejść. Gdy się do niego już podejdzie, to bez problemu daje sobie założyć szelki i smycz. Z boksu zawsze chce wybiec pierwszy, aby spacer na pewno go nie ominął. Ten pies uwielbia długie spacery i kąpiele w rzeczce, zawsze musi się w niej położyć. Niestety dalej przerażają go gwałtowne dźwięki. Jest jednak coraz lepiej, z każdym spacerem robi postępy. Kiedyś nawet nie chciał przejść przez kłodę, a teraz mija ludzi w lesie bez problemu, nie boi się ulicy ani samochodów. Boi się też przechodzić przez bramki, bardzo szybko przez nie przebiega i chce od nich uciec. Bez swojego stada czuje się bardzo zagubiony i nie jest wtedy już taki chętny na wyjście poza schronisko. Tchórz jest psem lękowym i zapewne niektórych nawyków nie da się już u niego wypracować, ale wierzymy, że ktoś jednak zechce poświęcić mu czas i podaruje swoją miłość. Najlepiej czułby się w spokojnym domu, w cichej dzielnicy, w towarzystwie innego psa, z którym będzie mógł się bawić i dalej otwierać się na świat. Jeszcze długa droga przed nim, ale na pewno zrobimy wszystko, by przestał już być tchórzem...

nr karty: 75/2021

 

Sambor

Psie staruszki

Sambor trafił do schroniska 21.02.2021 z ulicy Hetmańskiej.

 

Sambor to piękny, dostojny, dumny psiak, w typie owczarka niemieckiego. Co się z nim działo, jakie życie wiódł, zanim trafił do schroniska? Tego nie wiemy… W naszym schronisku dał się poznać jako bardzo sympatyczne i łagodne stworzenie, dla którego bliskość człowieka jest największym szczęściem i bezpieczeństwem. Sambor jest już leciwym psem, ceniącym sobie spokój, ciszę i beztroskę. Uwielbia relaks w postaci całodniowego wylegiwania się w słońcu, drzemki i monitorowanie terenu. Ożywia się jak szczeniak, gdy na horyzoncie ujrzy wolontariusza ze smyczą. Podskakuje i biega w kółko, żeby tylko zwrócić na siebie uwagę, i żeby zachęcić do wspólnej przechadzki. Sambor na spacerach zachowuje się wzorowo. Pięknie chodzi na smyczy, nie ciągnie, nie podgryza smyczy, nie skacze. Dumnie kroczy przy opiekunie, a zawołany podchodzi, rozdaje buziaki i chętnie się przytula. Nie reaguje na przechodniów, rowerzystów, czy samochody. Sambor niestety nie przepada za innymi psami. Być może jest to spowodowane jakimiś złymi wspomnieniami z przeszłości. Zdecydowanie jest typem zazdrośnika i nie ma ochoty dzielić się z nikim swoim człowiekiem. Dla naszego staruszka szukamy najlepiej domu z ogrodem, w którym mamy wrażenie, odnajdzie się doskonale. Z uwagi na jego łagodne usposobienie, dobroć i serdeczność podejrzewamy, że nie przeszkadzałoby mu towarzystwo dzieci. Zaznaczamy jednak, że mowa tu o starszym psiaku z niewiadomą przeszłością, zatem dzieci musiałyby być obyte w kontaktach z psami.

Czego właściwie potrzeba takiemu psu jak Sambor? W zasadzie niewiele. Pełna miska jedzenia, niewymagające spacerki i przede wszystkim… ludzka obecność. Znajomy głos i ciepły dotyk dłoni. Wydawać by się mogło, że to tyle, co nic. Wystarczy jednak spojrzeć na zdjęcia Sambora, by wiedzieć, że to dla niego cały świat. Za którym tak desperacko tęskni.

 

nr karty: 74/2021

 
PayPal:
1% dla zwierząt
Dla obsługi witryny