Zwierzęta nowo dodane na stronę:

Wiadomość
  • EU e-Privacy Directive

    Ta strona używa ciasteczek ( cookies ) do logowania, nawigacji oraz podobnych funkcji. Używając naszej strony, zgadzasz się na zamieszczenie plików ciasteczek na twoim urządzeniu.

    Zobacz dokumenty dyrektywy - e-Privacy

Psy do adopcji

Szczeniaki

Nowo przybyłe

Psy małe

Psy duże

Psie staruszki

Nadia

Szczeniaki

24 października 2017, późnym wieczorem, do naszego schroniska zadzwoniła pewna kobieta z informacją, że znalazła dwa psy, z których jeden jest pokaleczony i chyba ma złamaną nogę. Było to poza Elblągiem, ale ze względu na stan psa zgodziliśmy się przyjąć obie suczki.

Gdy ranną sunię zobaczyła weterynarz, zaniemówiła... Suczka miała brzuch podziurawiony najprawdopodobniej nożem... Podczas operacji okazało się, że nóż wszedł bardzo głęboko. Obawialiśmy się, czy nie przebił pęcherza...
Stan suczki był bardzo poważny. Rany były zadane kilka dni wcześniej. Wystąpiła już pourazowa martwica mięśni.

Walka o życie suczki była trudna i trwała kilkanaście dni, ale zakończyła się sukcesem – Nadia, bo tak daliśmy jej na imię, wyzdrowiała!

Na czas leczenia Nadia znalazła schronienie w domu schroniskowej pani weterynarz. Wprawdzie leczenie zakończyło się już dobrych kilka tygodni temu, ale psina nadal tam przebywa. Nadeszła już jednak pora, by poszukać dla niej nowego opiekuna.

Nadia ma obecnie 6 miesięcy i jest niedużym psem – około 37cm wysokości, 12 kg wagi , który niewiele już urośnie. Pomimo tego nieszczęścia, które ją spotkało, jest wesołym szczeniakiem, który jest ufny w stosunku do ludzi. Bardzo zżyła się z psem, z którym obecnie mieszka, i uwielbia wspólne zabawy z nim, toteż byłoby idealnie, gdyby w nowym domu, oprócz towarzystwa kochających ludzi, miała też towarzystwo drugiego psa. Nadia zna już kilka komend, np. siad, daj łapę, piątka, i bardzo szybko się uczy. Jak każdemu szczeniakowi, zdarzę się jej też czasami trochę rozrabiać ;)

Dla Nadii szukamy odpowiedzialnych opiekunów, u boku których suczka dojrzeje, dorośnie i zestarzeje się, przez cały czas bezpieczna i kochana.

nr karty: 411/2017

 

Pikuś

Nowo przybyłe

Pikuś został oddany do schroniska 19.01.2018, ponieważ jego opiekun ciężko zachorował.

Pikuś to wesoły, nieduży psiak, który urodził się 06.01.2014. Jest sympatycznym i przyjaznym zwierzęciem.

nr karty: 29/2018

 

Furia

Nowo przybyłe

Furia została oddana do schroniska 19.01.2018 przez swoją opiekunkę. Powiedziano nam, że decyzja ta została spowodowana tym, iż suczka warczała na 1-roczne dziecko.

Furia to 4-letnia suczka średniej wielkości (urodzona 13.09.2013). Z tego, co powiedziała nam o niej jej dotychczasowa opiekunka, jak również z własnych, poczynionych przez te kilka dni obserwacji, wiemy, że jest grzecznym i spokojnym psem. Nigdy wcześniej nie wykazywała agresji w stosunku do ludzi, jest również przyjazna w stosunku do innych psów. Bezbłędnie reaguje na komendy, np. siad, daj łapę, hop; szybko się uczy. Jest typowo domowym psem - dotąd mieszkała w mieszkaniu.

Na razie w schronisku Furia jest bardzo wystraszona, nie rozumie, co się dzieje...

nr karty: 28/2018

 

Wacek

Nowo przybyłe

Wacek trafił do schroniska 18.01.2018 razem z Misią , ponieważ opiekun psów ciężko zachorował.

Wacek to śliczny, mały psiak, który, jak dotąd, w schronisku, jest nieufny w stosunku do obcych sobie osób.

nr karty: 27/2018

 

Misia

Nowo przybyłe

Misia trafiła do schroniska 18.01.2018 razem z Wackiem, ponieważ opiekun psów ciężko zachorował.

Misia to przecudna, mała suczka w podeszłym wieku. Jest spokojnym, łagodnym i przyjaznym w stosunku do ludzi stworzeniem.

nr karty: 26/2018

 

Skoczek

Psie staruszki

Skoczek po raz pierwszy trafił do schroniska w 2008 roku. Kiedy kilka miesięcy później, w styczniu 2009 roku, prowadzenie schroniska objęło OTOZ Animals, i po raz pierwszy do schroniska wpuszczono wolontariuszy, Skoczek prędko stał się ich ulubieńcem. Łagodny, spokojny, lgnący do wszystkich ludzi - to jego najczęściej wyprowadzali na spacery. Mimo wszystko Skoczek długo czekał na adopcję - schronisko opuścił dopiero w 2010r, adoptowany przez rodzinę jednego z naszych wolontariuszy.

Gdy 30.11.2017 otrzymaliśmy telefoniczne zgłoszenie dotyczącego zagłodzonego psa na jednym z elbląskich osiedli, pojechaliśmy natychmiast. Ze zgrozą i niedowierzaniem inspektorka OTOZ Animals pracująca w naszym schronisku i towarzysząca jej policjantka, zobaczyły w jednym mieszkaniu 3 psy, z których dwa były zadbane i dobrze odżywione a jeden wyglądał jak kupka kości obleczona skórą. Natychmiast został stamtąd zabrany. Jego dotychczasowi opiekunowie twierdzili wprawdzie, że pies jest chory, ale nie mieli żadnych dokumentów, które mogłyby to poświadczyć.

Pracownicy schroniska rozpoznali go natychmiast - to był Skoczek, kochany tłuścioszek, którego tak uwielbiali wolontariusze. Byliśmy zdruzgotani tym, w jakim był stanie. Przez kilka dni baliśmy się o jego życie, ale dzięki zaangażowaniu schroniskowych lekarek weterynarii, z każdym dniem stan jego zdrowia się poprawiał. Podstawowe badania lekarskie nie wykazały żadnych odchyleń od normy, a Skoczek powoli przybierał na wadze. Wierzyliśmy, że wróci do pełni zdrowia i sił. Niestety z czasem zaobserwowaliśmy u niego pewne problemy zdrowotne. Po przeprowadzeniu szeregu badań ostatnie badanie, wykonane 19.01.2018, potwierdziło moczówkę. Choroba ta objawia się przede wszystkim nieustannym uczuciem pragnienia. Leczenie moczówki polega na podawaniu syntetycznej wazoprezyny. Być może Skoczek będzie musiał przyjmować ten hormon do końca życia, jednak otoczony opieką i przyjmujący lek regularnie jest w stanie funkcjonować normalnie i ograniczyć oddawanie moczu tak, by nie stanowiło ono przeszkody dla zwykłego życia.

Bezpośrednie leczenie moczówki polega na podawaniu syntetycznej wazoprezyny lub jej farmakologicznego substytutu. O ile moczówka prosta spowodowana urazem może ustąpić w ciągu roku, to w większości pozostałych przypadków terapia jest długotrwała, często przyjmowanie hormonów musi trwać już do końca życia.

Otoczony jednak opieką i przyjmujący regularnie hormon chory jest w stanie funkcjonować normalnie, ograniczyć oddawanie moczu tak, by nie stanowiło ono przeszkody dla zwykłego życia.



http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/uklad-moczowy/moczowka-prosta-przyczyny-objawy-leczenie_38721.html

Bezpośrednie leczenie moczówki polega na podawaniu syntetycznej wazoprezyny lub jej farmakologicznego substytutu. O ile moczówka prosta spowodowana urazem może ustąpić w ciągu roku, to w większości pozostałych przypadków terapia jest długotrwała, często przyjmowanie hormonów musi trwać już do końca życia.

Otoczony jednak opieką i przyjmujący regularnie hormon chory jest w stanie funkcjonować normalnie, ograniczyć oddawanie moczu tak, by nie stanowiło ono przeszkody dla zwykłego życia.



http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/uklad-moczowy/moczowka-prosta-przyczyny-objawy-leczenie_38721.html

Bezpośrednie leczenie moczówki polega na podawaniu syntetycznej wazoprezyny lub jej farmakologicznego substytutu. O ile moczówka prosta spowodowana urazem może ustąpić w ciągu roku, to w większości pozostałych przypadków terapia jest długotrwała, często przyjmowanie hormonów musi trwać już do końca życia.

Otoczony jednak opieką i przyjmujący regularnie hormon chory jest w stanie funkcjonować normalnie, ograniczyć oddawanie moczu tak, by nie stanowiło ono przeszkody dla zwykłego życia.



http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/uklad-moczowy/moczowka-prosta-przyczyny-objawy-leczenie_38721.html

Przedstawiamy Wam Skoczka z nadzieją, że może ktoś z Was zakocha się w nim i zechce dać mu dom na ostatnie lata, a może nawet tylko miesiące, życia. Jego schroniskowa opiekunka Kasia, tak mówi o Skoczku: "Lubiący inne zwierzęta, kochający ludzi i spacery ponad wszystko. Spragniony obecności człowieka, nieabsorbujący. Skoczek, pies, który w swoim życiu przeszedł naprawdę dużo, którego człowiek upodlił, prawie zagłodził na śmierć, a mimo to ufa, kocha i chce być blisko człowieka. Skoczek szuka domu. Takiego do końca, takiego mimo wszystko, takiego najlepszego. Czy jest ktoś, kto chce dać mu dom?"

nr karty: 459/2017

*zdjęcia na samym dole zostały zrobione w dniu, gdy Skoczek znowu znalazł się w schronisku.

 

Kalista

Nowo przybyłe

Kalista trafia do schroniska 21.12.2017 z miejscowości Nowe Batorowo.

Kalista to mniej więcej 1-roczna suczka, która wyglądem przypomina labradora. Dzięki temu, że przebywa w tzw. domu tymczasowym u pracownika schroniska, wiemy, że jest łagodnym, grzecznym i spokojnym psem, który uwielbia ludzi, w tym także małe dzieci. Kalista uwielbia zabawy na śniegu, uwielbia aportowanie piłeczki, uwielbia też zabawy z innymi psami. Pozostawiona w domu jest cicha i spokojna, nie szczeka nie niszczy. Nauczona jest również, by swoje potrzeby fizjologiczne załatwiać na dworze.

Osoby zainteresowane adopcją Kalisty proszone są o kontakt telefoniczny ze schroniskowym biurem adopcyjnym od poniedziałku do soboty, w godz. od 9:00 do 17:00.

nr karty: 483/2017

 

 

Pucia

Nowo przybyłe

Pucia trafiła do schroniska 17.01.2018 z ulicy Obrońców Pokoju, gdzie, jak nam powiedziano, błąkała się od kilku dni.

Pucia to urocza, mała suczka w wieku około 2 lat. Pucia czeka na swojego opiekuna.

nr karty: 24/2018

 

Bodzio

Nowo przybyłe

Bodzio przebywa w schronisku od 17.01.2018.

Bodzio to około 1-roczny psiak średniej wielkości. Jest zadbany i przyjazny w stosunku do ludzi. Czy ktoś go szuka?

nr karty: 22/2018

 

Dina

Nowo przybyłe

Dinę przywieziono do schroniska 14.01.2018 z ulicy Gwiezdnej.

Dina to ufny, zadbany, mniej więcej 4-miesięczny szczeniak. Czy komuś zaginęła? Czy ktoś jej szuka?

nr karty: 21/2018

 
Regulamin:

PayPal:
1% dla zwierząt
Adopcje:
Godziny Otwarcia:

poniedziałek – sobota

od 12.00 do 17.00

CENNIK

zapraszamy

Dla obsługi witryny