Zwierzęta nowo dodane na stronę:

Wiadomość
  • EU e-Privacy Directive

    Ta strona używa ciasteczek ( cookies ) do logowania, nawigacji oraz podobnych funkcji. Używając naszej strony, zgadzasz się na zamieszczenie plików ciasteczek na twoim urządzeniu.

    Zobacz dokumenty dyrektywy - e-Privacy

Psy duże

Kobalt

Psy duże

KOBALT - do nakolankowca mu daleko, pyszczek już nieco przyprószony siwizną, a i psiego konkursu piękności by nie wygrał. Zapewne to przez to jak na razie nikt chętny do adopcji psa nie zatrzymał się przy jego boksie na dłużej. Na szczęście są osoby, które na pierwszym wrażeniu nie poprzestają. W oczach osób, które dobrze Kobalta znają - jest on niesamowicie ufnym, przyjaznym i łagodnym zwierzęciem. Zawsze polecany na pierwszy spacer dla nowych wolontariuszy, ulubieniec wielu. Bo jego po prostu nie da się nie lubić. Wiecznie uśmiechnięty na widok człowieka, z ogonem w ciągłym ruchu - zdaje się zupełnie nie przejmować, że nie urodził się pod szczęśliwą gwiazdą i po prostu bierze życie takim, jakie jest. To kolejny przykład bezgranicznej psiej wierności... Bo to przecież człowiek zgotował mu ten parszywy los. Kobalt to przyjaciel na dobre i na złe, cudowny towarzysz dzieci, cierpliwy, kochany, chętnie poddaje się pieszczotom. Podczas spacerów ciekawy wszystkiego dookoła, lubi wodę i długie wyprawy. Ładnie chodzi na smyczy, dopasowuje się do tempa opiekuna.
Nie możemy pozbyć się myśli, że dla chętnych do przygarnięcia psa, wspaniały charakter Kobalta to za mało, ale... my wierzymy w cuda. I czekamy razem z nim na kogoś, kto pokocha go właśnie takiego - absolutnie wyjątkowego.

Kobalt trafił do schroniska 12.05.2013.

nr karty: 202/2013

 

Kajko

Psy duże

Kajko trafił do schroniska 11.05.2013. Przez kilka lat mieszkał na terenie pewnej budowy, gdzie po prostu się przybłąkał. W końcu jednak zadecydowano, że nie może tam dłużej zostać.

Pies był bardzo zżyty z tym miejscem i ludźmi, którzy go dokarmiali. W schronisku jest zagubiony i wystraszony.

Kajko jest kilkuletnim psem średniej wielkości. Jest odważniejszy od swojego kolegi Kokosza, którego historia jest taka sama, gdyż wiąże się z tym samym miejscem. Gdy wyciągnie się do niego rękę, by go pogłaskać, w pierwszym odruchu odsuwa się, ale już po chwili sam podchodzi do człowieka.

nr karty: 200/2013

 

Dyzio

Psy duże

Dyzio trafił do schroniska 15.04.2013.

Dyzio to dorosły pies średniej wielkości. Początkowo schronisko go przerażało. Nie chciał (lub nie umiał) chodzić na smyczy. Wyniesiony na rękach ze schroniskowej izolatki, leżał sparaliżowany strachem. Z czasem jeden z pracowników zyskał jego zaufanie.

Dyzio lepiej czuje się w boksie wśród innych psów, ale nie chcielibyśmy, by resztę życia spędził w zamknięciu. Czy znajdzie się ktoś, kto zechce dać mu dom?

nr karty: 165/2013

 

 

 

 

 

 

Jaro

Psy duże

Jaro po raz pierwszy trafił do schroniska w marcu 2010. Długo czekał na adopcję, ale w końcu w maju 2012 udało mu się opuścić schronisko. Niestety już 21.02.2013 został z powrotem oddany do schroniska. Powiedziano nam, że taką decyzję wymusiła skomplikowana sytuacja rodzinno-mieszkaniowa.

Jaro jest kilkuletnim, dosyć dużym psem o przedłużonym włosie. Według relacji osoby, u której mieszkał przez kilka ostatnich miesięcy, jest łagodnym i spokojnym psem. Pozostawiony w domu sam nie niszczy ani nie hałasuje.

Jaro to obecnie (styczeń 2017) około 7-letni, piękny, duży i dostojny pies o przedłużonym włosie, który swoją posturą może budzić respekt. Jednak dla osób, które dobrze zna jest cudownym pieszczochem, spragnionym kontaktu z człowiekiem.
Wielokrotnie brał udział w Biegu na 6 łap, podczas którego nie sprawiał żadnych kłopotów. Jaro jest pełen energii i na spacerach trochę ciągnie na smyczy, ale nie trudno nad nim zapanować.
Nie polecamy go jednak do domu z małymi dziećmi, ponieważ sprowokowany mógłby ugryźć.
U boku mądrego i cierpliwego opiekuna Jaro będzie z pewnością wspaniałym i wiernym przyjacielem.

nr karty: 281/2013

 

 

Dingo

Psy duże

Dingo po raz pierwszy trafił do schroniska w 2010 roku. Od tamtej pory dwa razy go adoptowano i dwa razy oddano z powrotem do schroniska. Najpierw dlatego, że pozostawiony sam w domu wył i drapał w drzwi, później dlatego, że uciekał z kojca i ganiał owce...

Niedługo minie rok od czasu tej ostatniej, nieudanej, adopcji. Dingo nadal tęsknie wypatruje człowieka, który zabierze go do domu. Człowieka, który da mu prawdziwy dom i zapewni taką dawkę ruchu i wrażeń, że pies nie będzie musiał ani wyć ani uciekać, by zwrócić na siebie uwagę.

Dingo jest kilkuletnim psem średniej wielkości. Jest przyjazny w stosunku do ludzi. W kontakcie z obcymi psami bywa konfliktowy.

nr karty: 210/2012

 
Więcej artykułów…
Regulamin:

PayPal:
1% dla zwierząt
Adopcje:
Godziny Otwarcia:

poniedziałek – sobota

od 12.00 do 17.00

CENNIK

zapraszamy